Czas mamy

Nowa strategia bloga i dwie wyjątkowe książki, które się do tego przyczyniły

Zaufanie, czyli waluta prrzyszłości, Michał Szafrański

Zmiany, zmiany, zmiany… Po półtora roku od startu bloga postanowiłam zmienić sposób jego prowadzenia. Od dłuższego czasu głowiłam się, co robić i w którym iść kierunku. Wszystko jednak pozostawało w sferze niedokończonych pomysłów i tak naprawdę nie wiedziałam od czego zacząć. Pewnie nic by się nie zmieniło, gdybym nie trafiła na ksiażkę Michała Szafrańskiego „Zaufanie, czyli waluta przyszłości. Moja droga od zera do 7 milionów z bloga”. Pochłonęłam ją w dwa dni (a właściwie w dwie noce) i jeszcze zanim dotarłam do końca poczułam, że wszystkie moje luźne pomysły ułożyły się w jedną całość jak kawałki układanki. Kończąc książkę właściwie miałam już gotowy plan działania na metamorfozę bloga. Niedługo później ukazał się e-book Oli Budzyńskiej: „Promocja i sprzedaż w biznesie online. Autentycznie, bez ściemy i po ludzku”. Kolejna noc z głowy, ale książka ugruntowała mój plan i zwróciła uwagę na nowe aspekty.

Zadziwiające jest to, że obie książki są tak różne, a jednocześnie tak podobne. Mają swoją moc zmieniania rzeczywistości. A na pewno tej na tym blogu.

„Zaufanie, czyli waluta przyszłości. Moja droga od zera do 7 milionów z bloga”

Michał Szafrański, autor bloga „Jak Oszczędzać Pieniądze”

Grupa Wydawnicza Relacje, 2018, 380 s.

Zaufanie, czyli waluta przyszłości, Michał Szafrański

Ta książka to coś więcej niż tylko historia rozwoju najpopularniejszego bloga finansowego w Polsce. Jest bardzo osobista – coś na kształt autobiografii, ale z mnóstwem konkretnych danych. Poznajemy tam Michała jako przedsiębiorczego nastolatka i od tego momentu towarzyszymy mu w zbieraniu różnych zawodowych doświadczeń. Widzimy na przykładach jak aktywności, które podejmował miały wpływ na przyszły ciąg zdarzeń w jego życiu. Niektóre były tylko rodzajem lekcji, z których trzeba było wyciągnąć wnioski. Inne jednak okazywały się trampoliną do kolejnych sukcesów.

O historii bloga „Jak Oszczędzać Pieniądze?” Michał pisze bardzo szczegółowo. Podzielił ją na mniejsze etapy przedstawiając dokładne statystyki i osiągnięte w tym czasie dochody. Pokazuje jakie miał plany i co z nich ostatecznie wyszło w zderzeniu z rzeczywistością. Widzimy, że cały proces, choć zaplanowany i przemyślany, to był de facto jeden wielki ciąg eksperymentów.

Choć w książce znajdziemy wiele szczegółów biznesu Michała, to wiele osób uważa (i ja tę opinię podzielam), że jej największa wartość leży gdzie indziej. Najcenniejsze i najbardziej inspirujące jest to w jaki sposób Michał działa i jakimi zasadami się kieruje. Etyka, relacje z ludźmi, budowanie zaufania i działanie w zgodzie ze sobą – tu znajdziemy konkretne przykłady, że te wartości mogą doprowadzić do sukcesu. Oraz, że warto czynić dobro, bo ono powraca.

Książkę polecam bardzo. Jeśli chcielibyścią ją zakupić, mozecie skorzystać z poniższego linku afiliacyjnego do księgarni internetowych:

Możecie również nabyć książkę bezpośrednio od autora. Choć pojedynczy egzemplarz wyjdzie mniej korzystnie cenowo, to w pakiecie z innymi produktami już się opłaca:

https://zaufanieczyliwaluta.pl/

„Promocja i sprzedaż w biznesie online. Autentycznie, bez ściemy i po ludzku”

Ola Budzyńska, czyli „Pani Swojego Czasu”

e-book, self-publishing, 2018, 106 s.

Promocja i sprzedaż w biznesie online, Ola Budzyńska, Pani Swojego Czasu

Znajdziemy tu same konkrety. Jest, krótko, zwięźle i bardzo na temat. Ola dzieli się swoimi doświadczeniami, podaje namacalne przykłady. Pokazuje od podszewki cały proces promocji i sprzedaży swoich produktów. Dla mnie niesamowite było to jak wszystko drobiazgowo jest przemyślane, zaplanowane i przetestowane. Ile różnych działań składa się na ostateczny wynik.

Wiele tu znajdziemy podpowiedzi, co warto robić i dlaczego. Przyznam, że do niektórych rzeczy się przekonałam właśnie po przeczytaniu e-booka. Nareszcie ktoś mi odpowiedział na dość kluczowe pytanie „Po co?”.

Podobnie jak Michał, Ola ma swoje zasady i to one są nadrzędne nad wszystkimi działaniami. Ma również  jasną wizję w którym kierunku idzie. Podejmuje tylko te przedsięwzięcia, które pasują do założonej strategii i przybliżają do osiągnięcia celów. To podejście bardzo do mnie przemawia.

Obie książki dają do myślenia i dostarczają dużą dawkę inspiracji oraz motywacji. Bardzo się cieszę, że je przeczytałam i uważam, że to must-have dla wszystkich osób, które działają on-line.

E-booka Oli można kupić jedynie bezpośrednio, w sklepie Pani Swojego Czasu.

Co się teraz zmieni?

Co byłyby warte poradniki, gdyby nie spowodowały realnych, pozytywnych zmian? Z głową pełną pomysłów zabieram się więc za metamorfozę bloga. Pierwsze kroki poczynione, kolejne nastąpią wkrótce. Chyba nie ma już odwrotu do starej formuły. Za bardzo mi się moja nowa wizja podoba 🙂

Zacznę od bardziej ogólnych idei, które mnie najbardziej zainspirowały:

Tworzenie wartości dla czytelników – niby rzecz oczywista, ale jednak jest to tak mocno zaakcentowane w książkach, że zaczęłam się poważnie zastanawiać, czy moje teksty faktycznie są przydatne i co mogę zrobić, aby to poprawić.

Strategia działania – czyli skupienie się na perpektywie długoterminowej, na rozwoju i podnoszeniu jakości bloga, a nie tylko na krótkoterminowych efektach np. bieżących statystykach 🙂

Blogowanie na swoich zasadach – chcę pisać o tym, co uważam, że jest wartościowe i w taki sposób, który pasuje do mojego stylu i umiejętności. Oraz tak, jak lubię.

Efektywność – piszę w czasie wolnym i wiem, że jest on bardzo ograniczony. Jeśli chcę się rozwijać, muszę się skupić na działaniach, które dostarczają konkretne rezultaty i pomagają realizować cele. Oznacza to, że z niektórych rzeczy trzeba po prostu zrezygnować, aby móc poświęcić czas na to, co najważniejsze.

Własny rozwój – nie chodzi mi o techniczne aspekty, ale o merytorykę. Chcę nie tylko pisać, ale podnosić własną wiedzę i umiejętności. Chcę przygotować artykuł najlepiej jak tylko mogę, nie tylko dlatego aby dostarczyć dobry wpis, ale też dlatego, aby samej jak najwięcej z tego wynieść. Aby pisanie bloga przyczyniło się też do pozytywnych zmian w moim życiu.

A teraz konkrety, czyli co to tak naprawdę to oznacza:

1. Najbardziej widoczne chyba będzie rozszerzenie tematyki. Od dawna chciałam pisać treści nie związane z książkami dla dzieci, ale nie dałabym rady prowadzić dwóch blogów jednocześnie. A porzucenie obecnego nie wchodzi w grę. Teraz obmyśliłam plan, jak wszystko w miarę spójnie ująć w ramach jednego bloga. Będą więc tak jakby cztery filary, grupy tematyczne:

  • Książki dla dzieci – czyli dotychczasowy temat
  • Gry dla dzieci – planuję tę część mocno rozwinąć. Uwielbiam planszówki a i administrowanie facebookową grupą „Gry planszowe i edukacyjne dla dzieci” zobowiązuje 😉
  • Edukacja i zabawa – to część o sensownym  spędzaniu czasu z dzieckiem oraz wspieraniu jego rozwoju. Sama chcę zgłębić temat, więc reaserch ma służyć praktycznym celom, a przy okazji liczę, że trochę ciekawych artykułów powstanie.
  • Czas mamy – po narodzinach dziecka cały świat mamy staje do góry nogami i bądźmy szczerzy, wiele innych rzeczy zostaje zaniedbane. Pora jednak ogarnąć się, znaleźć trochę czasu dla siebie, usprawnić życie codzienne i generalnie zadbać o sprawy nie tylko związane z obowiązkami rodzicielskimi. Będzie więc trochę o planowaniu, organizacji, zmianie nawyków i sposobu myślenia i co tam jeszcze przyjdzie mi do głowy. Tu również liczę na usprawnienie przede wszyskim mojej codzienności, a przy okazji podzielenie się moimi odkryciami i sprawdzonymi rozwiązaniami.

2. Zbiorcze przeglądy zamiast szczegółowych recenzji. Wiem, że mam zbyt mało czasu, aby zrecenzować szczegółowo tyle książek, ile bym chciała. A po rozszerzeniu tematyki będzie go jeszcze mniej. Nie chce jednak rezygnować z tego tematu, bo książki dla dzieci uwielbiam i chcę o nich dalej pisać. Idealnym rozwiązaniem dla mnie jest więc przygotowywanie przeglądu kilku książek ze krótkim komentarzem do każdej. Myślę, że będą to wartościowe artykuły dla osób, które szukają inspiracji i zwięźle wyrażonej opinii. A jeśli kogoś jakaś książka szczególnie zainteresuje, bez problemu znajdzie szczegółową recenzję gdzieś indziej. Będą dwa główne przeglądy: nowości wydawniczych oraz tematyczne. I to jest zmiana, którą już wprowadziłam, bo trzy ostatnie artykuły książkowe są właśnie w takiej zbiorczej formie.

3. Z technicznych zmian planuję jeszcze założenie newslettera oraz konta na instagramie. Myślę też nad zmianą nazwy bloga (choć tu akurat nic mądrego mi nie przychodzi do głowy). Te nowości jednak odkładam na trochę później i będę realizować małymi krokami.

To na koniec jeszcze wrzucam fotkę jak przygotowuję się do kolejnego artykułu z nowej już tematyki. I oczywiście zachęcam Was do zaglądania tutaj i obejrzenia moich blogowych eksperymentów 😉

Montessori

2 komentarze

  • Reply

    Paul

    9 września 2018

    Brzmi inspirująco! Kibicuję Ci Ewa w realizacji nowych pomysłów, będę tutaj zaglądać 😉

    • Reply

      Blog Lokomotywa

      14 września 2018

      dzięki 😉

Dodaj komentarz