dla maluchów, dla przedszkolaków, Recenzje

Nauka przez zabawę – „Poznaję literki” oraz „Szukam i liczę. Nasze zwierzęta”

"Poznaję literki" "Szukam i liczę. Nasze zwierzęta"

Ostatnio do naszej biblioteczki trafia coraz więcej książek, które nie służą wyłącznie do czytania tudzież oglądania, ale też zachęcają do różnych aktywności i uczą przez zabawę. Dziś pokażę dwie pozycje, które u nas bardzo fajnie się sprawdziły. “Poznaję literki” to książka do nauki literek. “Szukam i liczę. Nasze zwierzęta” to wyszukiwanka i nauka liczenia w jednym.

“Poznaję literki”

Pomysł jest klasyczny, bowiem mamy po jednej literce na stronę. Na ilustracjach znajdziemy osoby, zwierzęta i rzeczy zaczynające się od niej. Przy czym koncepcja obrazka jest w miarę spójna, choć czasem trochę abstrakcyjna. Przykładowo przy literze K mamy zagrodę ze zwierzakami (krowa, koń, kaczka itd.), czyli całkiem zwyczajny i logiczny obrazek. Z kolei dla litery T mamy tygrysa jadącego traktorem po truskawkowym polu co tworzy pewną całość, ale sytuacja ta jest raczej trudna do spotkania w rzeczywistości. Jednak to, co całkowicie “kupiło” nas w tej książce, to towarzyszące każdej literce wierszyki. Podsumowują one zgrabnie ilustrację i całkiem dobrze brzmią. Czytamy więc, że “rudy tygrys na traktorze truskawkowe pole orze” albo “okulary założyła ogromniasta ośmiornica: – Och!, dopiero teraz widzę, jaka ładna okolica” :).

"Poznaję literki"

Choć taki dwu czy trzyletni maluch jest jeszcze zbyt mały, aby nauczyć się czytać składając literki, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby mimo to je poznawał, kojarzył jak wyglądają i brzmią. Tym bardziej, że z tą książeczką jest to świetna zabawa. Mała Czytelniczka już rozpoznaje w książce literę, od której zaczyna się jej imię.

"Poznaję literki"

“Poznaję literki”, praca zbiorowa, rok wydania: 2016, wydawnictwo: Wilga, liczba stron: 28, cena okładkowa: 29,99. zł

“Szukam i liczę. Nasze zwierzęta”

Ta książeczka na początku wydała mi się bardzo trudna i to nawet dla dorosłego. Bo po pierwsze zwierzaki są tu dość swobodnie zinterpretowane i często ciężko się zorientować  co przedstawia obrazek. Ja potrzebowałam dłuższej chwili, aby rozpoznać chomika, a w niektórych miejscach do tej pory nie wiem czy przedstawiony jest pies czy owca. Kolejna trudność polega na tym, że konkretne zwierzęta (weźmy przykład sowy) na tej samej stronie namalowane są w różny sposób: inaczej wyglądają, mają inne kolory, są różnej wielkości i  stoją w różnych pozycjach, a czasem nawet są do góry nogami. Wreszcie oprócz zwierząt, które mamy wyszukać, mamy też inne, nie wymienione w poleceniu oraz trochę innych ozdobników takich jak kwiatki, roślinki, liście czy ślady łap. To wszystko sprawia, że na każdej stronie jest naprawdę tłoczno.

Wyszukiwanka skonstruowana jest tak, że każda strona jest tematyczna, na przykład zwierzęta gospodarskie, domowe, leśne. Mamy też polecenia ile i jakich zwierząt należy szukać. A dalej już tylko galimatias przeróżnych kształtów i kolorów.

"Szukam i liczę. Nasze zwierzęta"

Muszę przyznać, że Mała Czytelniczka naprawdę zaskoczyła mnie przy oglądaniu tej książeczki. Myślałam, że będzie dla niej jeszcze dużo za trudna, a okazało się, że wcale nie. Całkiem sprawnie udaje jej się wyszukiwać poszczególne zwierzątka i nie ma większych problemów z ich rozpoznawaniem. Książka też bardzo przypadła jej do gustu i lubi ją oglądać, nawet sama. Gdy potrzebuję aby przez chwilę sama się czymś zajęła, wybór pada często na tę książeczkę. No i oczywiście nauka liczenia idzie całkiem nieźle “jeden kotek, drugi kotek, trzeci kotek…” 🙂

"Szukam i liczę. Nasze zwierzęta"

“Szukam i liczę. Nasze zwierzęta”, praca zbiorowa, rok wydania: 2016, wydawnictwo: Wilga, liczba stron: 10, cena okładkowa: 14,99. zł

Link do opisu na stronie wydawnictwa: klik

Tytuł
Nauka przez zabawę - "Poznaję literki" oraz "Szukam i liczę. Nasze zwierzęta"
Autor

2 komentarze

  • Reply

    Daria

    10 lutego 2018

    Bardzo podobną książeczkę o literkach dorwałam kiedyś za grosze w Pepco – każda litera ma poświęcone dwie strony, na których znajdują się zabawne ilustracje i dwa wierszyki – jeden opisujący wygląd literki, a drugi zawierający jak najwięcej słówek z daną głoską 🙂 Leo bardzo lubi tą książkę, jest fajnym uzupełnieniem tego, czego się uczy w przedszkolu 🙂

    • Reply

      Blog Lokomotywa

      10 lutego 2018

      Brzmi ciekawie. Właśnie te wierszyki najbardziej nam się wszystkim podobają w książce o literkach 🙂

Dodaj komentarz