Emilia Dziubak należy chyba do najczęściej wymienianych przez rodziców ulubionych ilustratorów książek dla dzieci. Trzeba przyznać, że jej dzieła są niesamowicie klimatyczne i mają to „coś”. „Niezwykłe przyjaźnie w świecie roślin i zwierząt” to nasza pierwsza książka tej autorki i jest w całości napisana i zilustrowana przez nią. Jeśli szukacie książki z efektem „wow” dla małych, ciekawych świata odkrywców, to właśnie ta może być dobrym wyborem.
Książki o Bożym Narodzeniu dla najmłodszych dzieci
W ubiegłym roku mieliśmy tylko jedną książkę w temacie świątecznym: „Boże Narodzenie. Obrazki dla maluchów”. Jak na tamten wiek (półtora roku) myślę, że było to wystarczające. Teraz jednak przygotowałam znacznie bogatszą gwiazdkową biblioteczkę i już od połowy listopada wprowadzamy się w książkowo-świąteczny klimat. Zaczęliśmy od lżejszych pozycji (pierwsze pięć z listy), a na koniec (kolejne trzy) zostawiłam te, które pokazują religijny aspekt świąt. Zabrakło tu niestety książki pokazującej polskie tradycje. Nie znalazłam nic ciekawego w tym temacie. Jest tu więc jeszcze pole do popisu dla autorów i wydawców. W ogóle w całym zestawieniu (niestety) jest tylko jedna książka polskich autorów (nr 7 na liście). Continue Reading
Przyroda – kilka propozycji gier edukacyjnych
W sezonie jesienno – zimowym trudno o praktyczne doświadczenia z edukacji przyrodniczej. Ale za to nadrabiamy przez gry i zabawę. Mamy oczywiście mnóstwo książek ze zwierzęcymi bohaterami, ale prawie wszystkie mają nierzeczywiste ilustracje, a większość z nich pokazuje gadające zwierzęta, które zachowują się często dokładanie tak jak ludzie. Postanowiłam więc, że warto wprowadzić dla równowagi prawdziwy obraz przyrody. W pierwszej kolejności pomyślałam właśnie o grach, bo lubię, kiedy zabawa jest na pierwszym miejscu, a nauka przy okazji.
Biblioteczka Małej Czytelniczki – nowości wydawnicze jesień 2018, cz. I
Tegoroczna jesień wyjątkowo obrodziła w książki dla dzieci. A to pierwsza część zestawienia z nowościami z września i października. Dowiecie się z niego między innymi:
– czy „Zaśnij z Fafikiem” rzeczywiście pomaga w zasypianiu,
– jak czytamy „Mały atlas motyli”,
– jakie wiersze znalazły się w „Klasyce dla smyka” i które z nich są naszymi hitami,
– czego uczy kartonowa seria o Elmerze oraz…
– dlaczego seria „Mr. Man, Little Miss” wzbudza tak różne odczucia wśród rodziców. Continue Reading
Książki o muzyce, instrumentach i filharmonii
Październik był u nas zdecydowanie miesiacem edukacji muzycznej. To właśnie w tym miesiącu w żłobku Małej Czytelniczki zaczęły się zajęcia z rytmiki („przychodzi ciocia Ola i gra na pianinie”). W październiku byliśmy po raz pierwszy w filharmonii na koncercie dla małych dzieci (Smykowe Granie). Bawiliśmy się też trochę grą muzyczną „Dźwięczny las”, a poza tym zaczytywaliśmy się w książkach w muzycznym temacie. W tym przeglądzie chciałam Wam te książki pokazać i napisać jak się nam podobały. I powiem Wam, że właśnie taką edukację najbardziej lubię. Rzeczywiste doświadczenia uzupełnione przez książki i gry. Czuję wtedy, że nauka nie jest celem sama w sobie, ale tylko skutkiem ubocznym dobrej zabawy. Continue Reading
Haba: Moje pierwsze gry „W ogrodzie” i „Dźwięczny las”
Wśród pierwszych gier dla dzieci, chyba najczęściej polecana jest „Moja pierwsza gra. W ogrodzie” od Haby. Zachęcona więc opiniami postanowiłam i ja ją wypróbować. Zastanawiałam się przy tym, dlaczego akurat ona osiągnęła aż taki sukces wśród mam dwu-trzylatków. Kiedy przeglądałam produkty Haby widziałam też dużo innych, fajnie wyglądających „moich pierwszych gier”, skierowanych do tej samej grupy wiekowej. Z ciekawości zdecydowałam się więc zamówić dwie gry: „W ogrodzie” oraz „Dźwięczny las”, który najbardziej mnie zainteresował z pozostałej oferty Haby. A dziś Wam napiszę, czy faktycznie ta pierwsza to taki hit oraz czy ta druga też ma szansę w tym konkursie na najlepsze gry dla maluchów 🙂
Biblioteczka Małej Czytelniczki – wakacyjne nowości wydawnicze, lipiec – sierpień 2018
Zaczęła się już jesień, a ja jeszcze mam zestawienie nowości wakacyjnych. Choć tak naprawdę większość z nich ukazała się dopiero pod koniec sierpnia 🙂 Tym razem do naszej biblioteczki dołączyło sześć pozycji i wydaje mi się, że były to dobre wybory. Zobaczcie zresztą sami. Continue Reading
Proste puzzle dla malucha, do 10 elementów
Pisałam niedawno o tym, że puzzle to bardzo wartościowa zabawa. Rozwijają wyobraźnię przestrzenną i zdolności matematyczne. No i wszystko fajnie, tylko nasza dwulatka obecnie niespecjalnie wykazuje nimi zainteresowanie. Całkowicie zrozumiałe jest to, że najciekawszy teraz jest plac zabaw, hulajnoga, puszczanie baniek mydlanych i skakanie po kałużach. Trochę gorzej jest w domu, bo zabawki szybko się nudzą i w sumie niewiele jest takich aktywności, które postrafią zająć na dłużej (oprócz bajki o śwince Peppie i ewentualnie jeszcze przelewania wody kubeczkami). Głowię się więc ostatnio, co by tu wymyślić do zabawy w domu i jak tu przywrócić puzzle i układanki do łask. Podejrzewałam, że nasze dotychczasowe zbiory mogły się trochę znudzić, postanowiłam więc na próbę wprowadzić niewielką ilość prostych puzzlowych nowości. Chciałam, żeby nie były skomplikowane, aby nie zniechęcać na wstępie. Starałam się też, aby były atrakcyjne wizualne i miały jakieś dodatkowe zalety. W dalszej części opiszę więc efekty i szybki przegląd naszej nowej kolekcji. Continue Reading
Książki o małych dziewczynkach – Martynka, Ela, Lusia i inne dziecięce bohaterki
Jest to trochę zaskakujące, ale książek dla maluchów z dziecięcymi bohaterami nie ma zbyt wiele. Mam wrażenie, że dominują zwierzęta, i to te spersonifikowane, czyli gadające i zachowujące się jak ludzie. Oczywiście takie książki też mamy i lubimy. Nie wyobrażam sobie, żeby Elmer, Kicia Kocia i wiele innych tego typu pozycji miało zniknąć z naszej biblioteczki. Jednak książki o dzieciach są szczególne. Pokazują świat bardziej realny i zrozumiały, a z głównym bohaterem łatwiej się identyfikować. Juz dawno zauważyłam, że dzieci w książkach bardzo przyciągają uwagę Małej Czytelniczki. Bardzo lubiani są u nas Pucio i Feluś, ale dziś chciałabym się skupić na bohaterkach – dziewczynkach.
Metoda Montessori dla początkujących. O co w tym wszystkim chodzi?
Do niedawna jeszcze niewiele wiedzialam o pedagogice Marii Montessori. Na początku wydawało mi się to jakimś nowomodnym dziwactwem. Kiedy jednak zaczęły do mnie docierać bardziej konkretne informacje, pomyślałam, że może jest w tym jakiś sens. Z porządnym researchem zwlekałam jednak długo i dopiero ostatnio pojawiła się dobra okazja, bo zabrałam książki o metodzie Montessori na wakacje. Przeczytałam je właściwie jednym tchem. Z jednej strony cieszę się bardzo, bo okazały się bardzo inspirujące. Z drugiej – żałuję, że tak późno się do tego zabrałam.









