Jeszcze jedna książka, która zwróciła moją uwagę na Targach Książki w Krakowie i niedługo później dołączyła do naszej kolekcji. “Prosiaczek i Zjednoczone Królestwo” to świetny pomysł na połączenie opowiadania fabularnego z nauką angielskich słówek i zwrotów. I to wszystko w bogato ilustrowanej, kartonowej wersji dla maluchów. To właśnie jej szata graficzna z artystycznymi ilustracjami Oli Woldańskiej-Płocińskiej najbardziej mnie zachwyciła.
O książce
Tytułowy Prosiaczek wybiera się z wizytą do kuzyna w Wielkiej Brytanii. Towarzyszymy mu w podróży i w czasie tygodniowego pobytu. A jest to wizyta pełna wrażeń, Prosiaczka wiele rzeczy zdziwi, zaskoczy, czasem zaniepokoi, a najczęściej zafascynuje. Książka pod względem konstrukcji jest bardzo przemyślana, ma kilka wymiarów i co najmniej kilka możliwych sposobów czytania. Pierwszy wymiar to sama historia podróży i wizyty u kuzyna. Kolejny, to emocje, które towarzyszą Prosiaczkowi. Niepokój przed podróżą czy smutek, gdy czas już się pożegnać i wracać do domu. Jest też wymiar humorystyczny, gdy patrzymy na Zjednoczone Królestwo oczami młodego, niedoświadczonego bohatera. Wtedy, gdy dziwi się, że wszystkie pojazdy jeżdżą po niewłaściwej stronie drogi albo wykrzykuje z wrażenia widząc świat tonący w mleku.
Następnie, wraz z Prosiaczkiem poznajemy kulturę Wielkiej Brytanii. Zaczynając od tradycyjnego angielskiego śniadania, poprzez piętrowe autobusy i stojących nieruchomo strażników z wielkimi czapkami aż po zimno-deszczowo-mglistą pogodę. Jeszcze inna warstwa książki to ta językowa, bo Prosiaczek uczy się angielskich słówek i zwrotów. A wszystko pogrupowane jest tematycznie. Na przykład w poniedziałek odwiedzamy sklep z kapeluszami, gdzie Prosiaczek wybiera melonik, a młody czytelnik poznaje kolory. W piątek uczymy się liczb, bo odwiedzamy dom kuzynki, w którym mieszka aż dwadzieścia kotów.
Tekst książki napisany jest po polsku, natomiast podpisy na ilustracjach po angielsku. Pozwala to na dość dużą swobodę, bo możemy poprzestać wyłącznie na czytaniu polskiego tekstu lub skupić się raczej na ilustracjach i angielskich słówkach. Albo jedno i drugie naraz.
Nasza opinia
Mała Czytelniczka polubiła Prosiaczka, a ja zachwycam się ilustracjami. Do tego jest to fajny sposób na poznawanie języka angielskiego już od najmłodszych lat i to mimochodem, w znacznie bardziej atrakcyjny sposób niż przez tradycyjne słowniki obrazkowe. Niemniej jednak muszę w tym momencie wspomnieć o pewnej kontrowersyjnej rzeczy, którą w tej książce znajdziemy. Ale zostawię to Wam jako zagadkę. Zerknijcie tylko na ilustrację poniżej i zobaczcie co Prosiaczek je na śniadanie… A jeśli jesteście w stanie przymknąc na to oko, to bardzo Wam tę książkę polecam.
“Prosiaczek i Zjednoczone Królestwo”, Tekst i ilustracje: Aleksandra Woldańska-Płocińska, rok wydania: 2017, wydawnictwo: Czerwony Konik, liczba stron: 22, cena okładkowa: 34,90 zł
Link do opisu książki na stronie wydawnictwa: klik







