Trzy nowości od Naszej Księgarni przeznaczone dla najmłodszych czytelników. Wszystkie zachwycają graficznie. „Eco” kartonówki „Moja mała kaczuszka” i „Moja mała myszka” szczególnie skradły nasze serce. „Czarny kot, biała kotka” to czysta poezja. Mnie zachwyciła, Małą Czytelniczkę trochę mniej, więc spróbujemy jeszcze do niej wrócić za jakiś czas.
Biblioteczka Małej Czytelniczki – nowości wydawnicze jesień 2018, cz. I
Tegoroczna jesień wyjątkowo obrodziła w książki dla dzieci. A to pierwsza część zestawienia z nowościami z września i października. Dowiecie się z niego między innymi:
– czy „Zaśnij z Fafikiem” rzeczywiście pomaga w zasypianiu,
– jak czytamy „Mały atlas motyli”,
– jakie wiersze znalazły się w „Klasyce dla smyka” i które z nich są naszymi hitami,
– czego uczy kartonowa seria o Elmerze oraz…
– dlaczego seria „Mr. Man, Little Miss” wzbudza tak różne odczucia wśród rodziców. Continue Reading
Książki o muzyce, instrumentach i filharmonii
Październik był u nas zdecydowanie miesiacem edukacji muzycznej. To właśnie w tym miesiącu w żłobku Małej Czytelniczki zaczęły się zajęcia z rytmiki („przychodzi ciocia Ola i gra na pianinie”). W październiku byliśmy po raz pierwszy w filharmonii na koncercie dla małych dzieci (Smykowe Granie). Bawiliśmy się też trochę grą muzyczną „Dźwięczny las”, a poza tym zaczytywaliśmy się w książkach w muzycznym temacie. W tym przeglądzie chciałam Wam te książki pokazać i napisać jak się nam podobały. I powiem Wam, że właśnie taką edukację najbardziej lubię. Rzeczywiste doświadczenia uzupełnione przez książki i gry. Czuję wtedy, że nauka nie jest celem sama w sobie, ale tylko skutkiem ubocznym dobrej zabawy. Continue Reading
Biblioteczka Małej Czytelniczki – wakacyjne nowości wydawnicze, lipiec – sierpień 2018
Zaczęła się już jesień, a ja jeszcze mam zestawienie nowości wakacyjnych. Choć tak naprawdę większość z nich ukazała się dopiero pod koniec sierpnia 🙂 Tym razem do naszej biblioteczki dołączyło sześć pozycji i wydaje mi się, że były to dobre wybory. Zobaczcie zresztą sami. Continue Reading
„Moje maluchy” – obrazkowe czasopismo dla najmłodszych
W tym miesiącu zadebiutowało na rynku wydawniczym nowe czasopismo dla dzieci. Jest ono skierowane do najtrudniejszej chyba i najbardziej wymagającej grupy docelowej, czyli dwu- i trzylatków. „Moje maluchy” to młodsze rodzeństwo „Świerszczyka”. Wydawane jest również przez „Nową Erę” i przewodzi mu ta sama Redaktor Naczelna, Małgorzata Węgrzecka. Znając wysoki poziom, który trzyma „Świerszczyk” byłam więc pewna, że „Moje Maluchy” sprostają wyzwaniu. Od ponad dwóch tygodni testujemy z naszą dwulatką pierwszy numer, mogę już więc podzielić się naszą opinią.
O szukaniu podobieństw – „Jestem kotem”
„Jestem kotem” Galii Bernstein to książka, która bardzo trafiła w gust Małej Czytelniczki. Przeczytałyśmy ją już co najmniej kilkadziesiąt razy i zdecydowanie należy do największych hitów ostatniego czasu. Nasza dwulatka nauczyła się całkiem dobrze rozpoznawać występujące w niej zwierzęta, choć dość długo upierała się, że Gepard to żyrafa, na kota, Felka mówiła Pantofelek a sama twierdziła, że też jest kotem.
Kartonówki z zagadkami – Kolorowy las / Kolorowe morze. Co tu nie pasuje?
Nastja Holtfreter to ilustratorka z Berlina. Projektuje radosne i kolorowe kartki z życzeniami oraz książki dla dzieci. Ale nie takie zwykłe książki, tylko te interaktywne albo z zagadkami. Próbkę prac Nastji możecie zobaczyć na jej stronie autorskiej. Dzięki Wydawnictwu Nasza Księgarnia ukazały się i u nas dwie książeczki z zagadkami dla maluchów: „Kolorowy las. Co tu nie pasuje?” oraz „Kolorowe morze. Co tu nie pasuje?”. Na maj planowana jest kolejna, interaktywna książeczka o księciu zamienionym w żabę „Nie bój się i pocałuj mnie”. Continue Reading
„Gałgankowy Skarb” – o Kasi i jej lali
„Gałgankowy skarb” to wiersz napisany kilkadziesiąt lat temu i być może niektórzy z Was pamiętają go ze swego dzieciństwa. Stworzył go i zilustrował Zbigniew Lengren dla swojej córki, Kasi. Jest napisany celowo w prosty sposób, aby dziewczynka mogła się go nauczyć i recytować sama patrząc na obrazki. Katarzyna Lengren napisała później, że to z lenistwa, aby nie musiał jej sam czytać. Efekt jednak jest świetny i ciekawe jest również to, że w dużej mierze historia ma swoje rzeczywiste źródła. Sportretowana jest bowiem rodzina autora oraz ich piesek, który faktycznie miał dar do odnajdywania różnych przedmiotów (choć niewykluczone, że wcześniej sam je chował, aby potem spektakularnie zwrócić). Zagubiony „Murzynek” to lala, którą bawiło się po kolei kilkoro dzieci i ściemniała z upływem czasu. Continue Reading
Szwedzka literatura dla najmłodszych – Tidholm, Olsson, Ramel
Każde państwo ma coś, czym się szczególnie szczyci a jeśli chodzi o literaturę, to wiadomo, że Szwecja ma się czym pochwalić. Pierwsze skojarzenie to zapewne Astrid Lindgren i „Dzieci z Bullerbyn”, ale okazuje się, że ciekawych autorów piszących dla dzieci jest znacznie więcej. Dzięki wydawnictwu Zakamarki, które specjalizuje się w szwedzkiej książce dziecięcej, możemy tych autorów bliżej poznać. My niedawno wypożyczyliśmy z naszej biblioteki cztery kartonowe książeczki, przeznaczone dla najmłodszych dzieci. Wszystkie od razu stały się hitami, dlatego śpieszę, aby Wam je pokazać. Continue Reading
Nareszcie jest – „Pucio i ćwiczenia z mówienia”
Z niecierpliwością czekałam na marcową premierę nowego Pucia. Dwie poprzednie to największe hity w naszej biblioteczce. Przeczytane już chyba z milion razy. Pamiętam, ile razy wzdychałam, kiedy wreszcie ukaże się trzecia książka, bo przynajmniej będzie jakaś odmiana :). Nareszcie jednak jest i możemy się cieszyć nowymi przygodami sympatycznego chłopca i jego rodziny. Ja osobiście mam wrażenie, że każda kolejna część serii jest coraz lepsza, jeszcze piękniejsza graficznie od poprzedniej, ma lepszą kolorystykę, coraz ciekawszy temat i bogatszą fabułę. Continue Reading









