Poprzednio pisałam o tym, jak układanie puzzli rozwija wyobraźnię przestrzenną oraz, że jest ona ważna dla późniejszych zdolności do matematyki i nauk ścisłych. Kiedy przygotowywałam tamten artykuł, zaczęliśmy czytać “Pobaw się z Fafikiem”. Nie mogłam więc nie zauważyć, że książka jest tak skonstruowana, aby maluchów tej wyobraźni przestrzennej nauczyć. Może więc badacze od puzzli powinni również zainteresować się tą interaktywną książeczką 🙂 Jeśli działa ona tak samo skutecznie, to maluchy bawiące się z Fafikiem nie powinny mieć później problemów z matematyką. O odróżnianiu prawej strony od lewej nie wspominając. Continue Reading
Mądre książki dla mądrych dzieci – „Elmer” oraz „Elmer i wyścig”
Zapewne zgodzicie się ze mną, że małe dzieci są niesamowicie mądre. Nawet takie dwulatki wiele już rozumieją i uważnie obserwują otaczający je świat. My dorośli czasem nie doceniamy maluchów, a one często są znacznie bystrzejsze niż sądzimy. Dlatego bardzo mnie cieszy kiedy autorzy książek traktują małych czytelników poważnie i dostarczają dobre, wartościowe treści. Taka właśnie jest seria o Elmerze. Continue Reading
Nauka przez zabawę – „Poznaję literki” oraz „Szukam i liczę. Nasze zwierzęta”
Ostatnio do naszej biblioteczki trafia coraz więcej książek, które nie służą wyłącznie do czytania tudzież oglądania, ale też zachęcają do różnych aktywności i uczą przez zabawę. Dziś pokażę dwie pozycje, które u nas bardzo fajnie się sprawdziły. “Poznaję literki” to książka do nauki literek. “Szukam i liczę. Nasze zwierzęta” to wyszukiwanka i nauka liczenia w jednym. Continue Reading
Nasz wrześniowy wybór – „Miasteczko z bajki” Doroty Gellner
W ostatnim wrześniowym przeglądzie nowości pokazywałam 11 kartonowych książeczek dla dzieci, które mi się spodobały. Długo wtedy myślałam, którą z nich kupić i kilkukrotnie zmieniałam koncepcję. W końcu postawiłam sobie najbardziej oczywiste pytanie: “Jaki rodzaj książeczek najbardziej lubi nasza półtoraroczna Mała Czytelniczka?”. I wiecie, co? Ona teraz najbardziej lubi wierszyki, a najlepiej dużo wierszyków ładnie zilustrowanych. Wybór książki został więc przesądzony i “Miasteczko z bajki” Doroty Gellner, z ilustracjami Joli Richter-Magnuszewskej trafiło do naszej domowej biblioteczki. Teraz mogę już powiedzieć, że była to bardzo dobra decyzja. Continue Reading
Książka o zwierzakach w sam raz dla niemowlaka
To kolejna książka z rodzaju tych, co nie zaimponują rodzicom, ale bardzo spodobają się maluchom (poprzednia, o której pisałam, to Brzydkie Kaczątko). Mowa tutaj o encyklopedii obrazkowej “Zwierzaki” od Fisher-Price. Jest przeznaczona dla dzieci od pierwszego roku życia, ale u nas była wielkim hitem znacznie wcześniej, odkąd tylko Mała Czytelniczka dostała ją w prezencie mając 5 miesięcy. W większości wypadków otwarcie książeczki czy przewrócenie strony wywoływało okrzyk zachwytu. Do tego mogliśmy ją oglądać naprawdę długo a zainteresować czymś dłużej kilkumiesięczniaka to jest pewna sztuka.
Brzydkie kaczątko nie takie brzydkie
Prawie wszystkie książki dla dzieci kupuję w księgarniach internetowych. Zaletą tego rozwiązania jest duży wybór i znacznie niższa cena. Minusem, brak możliwości obejrzenia przed zakupem. Dlatego jeśli już coś ciekawego upatrzę, to szukam recenzji na blogach. Czasami jest odwrotnie, najpierw zobaczę coś fajnego poleconego na jakimś blogu i postanawiam, że chciałabym taką książeczkę kupić. Oczywiście gust recenzenta może się znacznie różnić od mojego, ale bardziej chodzi o to, że w recenzji opisana jest trochę bardziej szczegółowo zawartość książki a także są zdjęcia zawartości. To zazwyczaj wystarcza, żeby wyrobić sobie zdanie, czy takową książkę nadal chcę kupić. Chciałabym, żeby mój blog był dla Was taką pomocą i inspiracją w książkowych wyborach. Continue Reading





